|
Wioleta Zielińska
Zobacz
zdjęcia w galerii
Wycieczka
turystyczno - krajoznawcza uczniów i nauczycieli LO im. M. Kopernika w Tuchowie
pod hasłem "Piękna nasza Polska cała"
25.06. - 30.06.07r.
Rano o
godzinie 6.00 dnia 25.06.07r. na tuchowskim Rynku zebrała się grupa 53 osób po
to by wyruszyć na tygodniową wyprawę pod hasłem "Piękna nasza Polska cała",
które doskonale odzwierciedlało plan naszej wycieczki.
Pierwszego
dnia, po trzygodzinnej podróży dotarliśmy do Świętokrzyskiego Parku Narodowego
gdzie podziwialiśmy jego florę i faunę. Zwiedziliśmy także Święty Krzyż, kościół
oraz klasztor pobenedyktyński z XVII i XVIII w. Później poszliśmy oglądać efekt
wietrzenia mrozowego - gołoborze. Po tym krótkim postoju udaliśmy się do
autokaru, w którym spędziliśmy kolejne 6 godzin jadąc do Torunia - naszego
miejsca noclegowego. Noc spędziliśmy w schronisku młodzieżowym, w Forcie IV.
Budynek ten wyróżniał się od innych schronisk specyficznym wyglądem i nadawał
niepowtarzalnego klimatu. O godz. 21.00 rozpoczęło się ognisko i bardzo miło
spędziliśmy ten wieczór.
Kolejnego dnia
po śniadaniu udaliśmy się na zwiedzanie Torunia. Podziwialiśmy Katedrę Św.
Janów, Starówkę oraz zobaczyliśmy Muzeum w Domu M. Kopernika i przy pomniku
wielkiego astronoma i patrona naszej szkoły zrobiliśmy sobie pamiątkową
fotografię. Następnie wszyscy kupiliśmy toruńskie pierniki, po czym wyruszyliśmy
w dalszą drogę i dotarliśmy do Malborka. Wiele wrażeń dostarczyło nam
zwiedzanie krzyżackiego zamku i bardzo ciekawej wystawy insygniów królewskich.
Wieczorem udaliśmy się na nocleg do Gdańska.
We środę o
godzinie 8.00 zeszliśmy na śniadanie, a potem spotkaliśmy się z panią
przewodnik, która ciekawie opowiadała i przybliżyła nam historię Gdańska. W
czasie naszego spaceru po tym pięknym mieście zobaczyliśmy Pomnik Stoczniowców,
bramę Stoczni Gdańskiej - miejsca związane z powstaniem Solidarności oraz ze
strajkami robotników, Bazylikę św. Brygidy, Pocztę Gdańską, Dwór Artusa, Ratusz,
piękne bramy miejskie, Żurawia, Bazylikę Mariacką i wiele innych ciekawych
miejsc. Po obiedzie popłynęliśmy "Mariną" na Westerplatte. O godzinie 19.00
zjedliśmy kolację i niektórzy wybrali się na wieczorny spacer po Gdańsku.
Następnego
dnia po śniadaniu i wykwaterowaniu, udaliśmy się do Gdyni, gdzie w Akwarium
Gdyńskim mogliśmy podziwiać bogactwo życia podwodnego z różnych akwenów świata.
Po
tych wrażeniach zwiedziliśmy statek - muzeum z II wojny światowej ORP
"Błyskawica".
W godzinach
popołudniowych udaliśmy się na Półwysep Helski - dotarliśmy aż do samego jego
cypla. W drodze do Łeby minęliśmy przylądek Rozewie, który jak się okazało
wcale nie jest najbardziej na północ wysuniętym punktem Polski. Po dotarciu do
Łeby, zakwaterowaniu, zjedzeniu posiłku poszliśmy nad morze. Mimo
kilkunastostopniowej temperatury nie zabrakło odważnych, którzy zażywali kąpieli
nazywając ją "słonecznym patrolem".
Piątek był
niezwykle ciekawym i pięknym dniem. Zaczęliśmy go od pobytu w Słowińskim Parku
Narodowym, na ruchomych wydmach, gdzie wiele osób zdecydowało się na skok lub
przejażdżkę z wydmy w dół na danej części ciała. Po obiedzie wróciliśmy na
plażę, a tam każdy znalazł odpowiednią formę wypoczynku: kąpiel, opalanie się,
grę w piłkę nożną czy siatkową. O godz. 18.00 uczestniczyliśmy we Mszy świętej z
okazji uroczystości Piotra i Pawła. Z racji, że w naszej grupie było kilku
solenizantów, po pysznej kolacji uczciliśmy to wydarzenie na plaży. Oczywiście
nie zabrakło tradycyjnego "sto lat" oraz prezentów.
Ostatniego
dnia przed trzecią rano obudziliśmy się po to aby pójść na plażę. Około
20-osobowa udała się wraz z Księdzem piotrem na plażę, gdzie o wschodzie słońca
odbyła się Msza święta. Podczas Komunii zaśpiewaliśmy Barkę co nadało temu
spotkaniu niezwykłej wymowy. Wróciliśmy do ośrodka o godz. 7.00, po czym się
wykwaterowaliśmy, zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w powrotną drogę. Około 14.00
dotarliśmy do Gniezna, a tam odwiedziliśmy Katedrę Gnieźnieńską, w której
zobaczyliśmy szczególne miejsca (Sarkofag św. Wojciecha, Drzwi Gnieźnieńskie)
związane z ważnymi wydarzeniami z początków naszej państwowości. Po zjedzeniu
obiadu wyruszyliśmy w dalszą drogę. Podróż trwała bardzo długo ale mimo
zmęczenia wróciliśmy do domu zadowoleni i pełni wrażeń. Myślę, że ta podróż na
długo pozostanie w naszej pamięci.
Na koniec
pragniemy podziękować organizatorom, opiekunom oraz uczestnikom za udaną
wycieczkę i mile spędzone chwile.
Wioleta Zielińska
Zobacz
zdjęcia w galerii
Rok szkolny 2007/08
Wycieczka klasy Ia do Nowego Sącza
Dnia
23.04.08r. klasa Ia wraz z opiekunami: p. S. Obrzutem i ks. P. Sobczakiem była
na wycieczce w Nowym Sączu.
Zwiedziliśmy:
1) Bazylikę św. Małgorzaty- najstarszą wzmiankę o niej pozostawiono w 1303r. Na
konsolach widoczna jest scena Zwiastowania, środkową część ołtarza wypełnia we
wnęce Veraikon z XV w. wizerunek Prawdziwego Oblicza Pańskiego. Jest
odpowiednikiem Chusty św. Weroniki
2) Ratusz miejski - XV-wieczny ratusz był usytuowany nieopodal kościoła św.
Małgorzaty. Z wojennymi dziejami miasta wiąże się historia ratuszowego zegara
oraz listy 10 zakładników gwarantujących swoim życiem bezpieczny pobyt
niemieckich wojsk w Nowym Sączu. Na oddanej przez burmistrza liście widniało 10
razy jego własne nazwisko
3) Kościół św. Ducha- ufundował go w 1400r. mieszczanin krakowski. W ołtarzu
głównym widniej jeden z najpiękniejszych maryjnych obrazów w Polsce
przedstawiający Matkę Boską Pocieszenia malowany przez nieznanego malarza szkoły
sądeckiej lub krakowskiej
4) Synagogę- dom modlitw Żydów nowosądeckich, usytuowaną nieopodal zamku
królewskiego. Zniszczony przez pożar budynek synagogi przejęło Muzeum w Nowym
Sączu z przeznaczeniem na galerię sztuki.
5) Ruiny zamku i skansen- tworzył razem z murami miejskimi północno - zachodni
narożnik miasta. Sądecki Park Etnograficzny jest skansenem, prezentującym
kulturę ludową Sądecczyzny.
Bardzo serdecznie dziękujemy za zorganizowanie takiej wycieczki oraz za
przepyszne lody!;)
Ewelina Bień
Zobacz
zdjęcia w galerii
Wycieczka
klasy II b do Zakopanego - 12-13.06.2008
W dniach 12 -
13 czerwca 2008 kl. II b udała się na wycieczkę do Zakopanego.
Mimo niekorzystnej pogody, w dobrych humorach wyruszyliśmy na naszą ostatnią
przedwakacyjną wyprawę. Przywitało tam nas piękne, górskie słońce. Pierwszym
miejscem, które odwiedziliśmy była skocznia narciarska im. Stanisława Marusarza
usytuowana na zboczu Wielkiej Krokwi - nieodłączny element Zakopanego i jedno z
najbardziej popularnych miejsc w tym mieście.
Spod skoczni przeszliśmy ścieżką pod Reglami i idąc drogą do Daniela dotarliśmy
do Krupówek. Tam mieliśmy czas wolny, by wśród straganów z oscypkami, wyłowić
dla siebie ciekawą pamiątkę. Potem pojechaliśmy do Kuźnic. Tam czekał na nas pan
Kuba Brzósko, który był naszym przewodnikiem po tatrzańskich szlakach. W planach
mieliśmy zdobywanie Nosala zwanego przez górali "górą samobójców". Ze szczytem
wiąże się legenda, którą opowiedział nam pan przewodnik. "Dawno, dawno temu w
Zakopanem mieszkała pewna dziewczyna i chłopak. Oboje bardzo się kochali, jednak
z różnych względów nie mogli się pobrać. Dlatego też postanowili wspiąć się na
Nosal i razem zeskoczyć z jego szczytu. Kiedy tam dotarli chłopak skoczył a
dziewczyna zawahała się przez moment. I wtedy przybyli ratownicy GOPR-u,
uniemożliwiając jej skok. Jeden z nich tak czule zaopiekował się niedoszłą
samobójczynią, że wkrótce pobrali się". Dowiedzieliśmy się, że przypadek tej pary
nie był odosobniony ponieważ zanotowano już kilkadziesiąt samobójstw
powodowanych skokiem ze szczytu Nosala. Dlatego też z pewnym respektem
zaczęliśmy wspinać się po stromych zboczach góry.
Jednak, kiedy
dotarliśmy na szczyt, czuliśmy się niemal jak bohaterowie, którzy, jak nam
powiedział przewodnik, będą mogli z radością opowiadać o tej chwili wnukom.
Widok z Nosala
był imponujący. Przed nami rozciągała się panorama innych tatrzańskich szczytów
a w dole widać było Kuźnice.
Z lekkim
żalem, ale i dumą schodziliśmy w dół, gdyż był to pierwszy szczyt, który udało
nam się zdobyć. Zmęczeni udaliśmy się do pensjonatu na Harendzie, gdzie
zajęliśmy pokoje, rozpakowaliśmy się i zjedliśmy obiad.
W ten wieczór
czekała nas jeszcze jedna atrakcja - arcyważny mecz Polska - Austria w finałach
EURO 2008. O godz. 20.45 zasiedliśmy przed telewizorem, odśpiewaliśmy nasz hymn
i mocno zacisnęliśmy kciuki za naszych piłkarzy. Jednak mimo naszego głośnego
dopingu, wymalowanych twarzy,
szalików i
koszulek w narodowych barwach, nasza drużyna, po kontrowersyjnej decyzji
sędziego, zremisowała 1:1. Dlatego też, mimo pięknie strzelonej przez Rogera
bramki, w nienajlepszych humorach poszliśmy spać, gdyż następnego dnia czekała
nas długa wędrówka.
Po śniadaniu pojechaliśmy naszym busem na
Łysą Polanę skąd wyruszyliśmy z naszym wspaniałym przewodnikiem na górski szlak.
W planach mieliśmy przejście trasy od Doliny Pięciu Stawów przez Świstówkę do
Morskiego Oka. Wędrówkę rozpoczęliśmy asfaltową trasą prowadzącą do Morskiego
Oka. Po drodze zatrzymaliśmy się koło Wodogrzmotów Mickiewicza - malowniczego
wodospadu nazwanego tak na cześć naszego wieszcza w 1891 roku, rok po
sprowadzeniu jego prochów do Polski. Za strumieniem skręciliśmy na trasę
prowadzącą do Doliny Pięciu Stawów. Szliśmy szlakiem, który przecinał
jeden z najdzikszych terenów Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dlatego też idąc
wypatrywaliśmy gawry niedźwiedzia brunatnego. Niestety, ku naszemu ogromnemu
rozczarowaniu, nie udało się nam go spotkać . Widzieliśmy za to w oddali, tuż
obok Przełęczy pod Szczotami, hasające po śniegu kozice.
Wspinaliśmy
się coraz wyżej i wyżej, aż dotarliśmy w partie gór pokryte śniegiem. Na
początku cieszyliśmy się widząc go, bo przecież to nie lada atrakcja chodzić po
śniegu w czerwcu. Lecz potem miny nam zrzedły, gdy okazało się, że musimy iść po
stromym, oblodzonym szlaku.
Jednak tu z
pomocą przyszedł nam nasz nieoceniony Pan Przewodnik, który wybawił nas z
opresji i pomógł wędrować niebezpieczna trasą.
Po drodze
minęliśmy największy tatrzański wodospad - Siklawę, którego widok zapierał nam
dech w piersiach. Spienione, szybko płynące strugi wody, rozbijające się o
górskie skały, zrobiły na nas ogromne wrażenie.
W końcu, z
niemałym trudem dotarliśmy do Doliny Pięciu Stawów, a jej wygląd przerósł nasze
oczekiwania. Szmaragdowe lustro wody poprzecinane skałami, do którego stóp
ściele się masywny, ma wpół zaśnieżony szczyt górski....Tego naprawdę nie da się
opisać słowami -trzeba samemu być i zobaczyć piękno tatrzańskiej przyrody.
Kiedy w końcu
nasyciliśmy nasz oczy tym cudownym widokiem, poszliśmy do schroniska, aby tam
odpocząć przed dalszą wędrówką.
Niestety,
kiedy wyruszaliśmy z powrotem na górski szlak, spełniły się nasze najgorsze
przeczucia i zaczął padać deszcz. Dlatego też wędrując dalej nie wyglądaliśmy
już jak poważni i dostojni uczniowie liceum, lecz przypominaliśmy różnokolorowe
- czerwone, żółte, fioletowe, zielone - stworki, które idąc gęsiego, co rusz
potykały się na śliskich górskich skałach. Jednak mimo wszystko deszcz miał też
swoje dobre strony. Dzięki niemu mogliśmy poznać inne oblicze polskich Tatr.
Masywne, ośnieżone wzniesienia, których szczyty spowite były mgłą chmur, robiły
naprawdę złowrogie wrażenie.
Dolna część
trasy nie była już taka przyjemna. Podobno zdobyliśmy Świstówkę, podobno
okrążyliśmy Morskie Oko, podobno przecięliśmy Dolinę Rybiego Potoku - "podobno",
bo mgła uniemożliwiała nam oglądanie krajobrazów, wśród których się
poruszaliśmy.
Udało się nam
w końcu dotrzeć do Morskiego Oka, gdzie zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek.
Pogoda ulitowała się na moment nad nami, bo udało się nam zobaczyć taflę
górskiego jeziora i szczyt Mnicha spowity chmurami. Do busa wracaliśmy
przemoknięci, w strugach deszczu, w towarzystwie górskiego wiatru buzującego
wśród jodeł szumu i kałuż, które z trudem udawało nam się omijać.
Dotarliśmy do
niego zmęczeni, ale szczęśliwi, że nam skromnym licealistom, udało się mimo
niesprzyjającej aury, tyle rzeczy dokonać, tyle widoków zobaczyć na własne oczy.
W drodze
powrotnej nie straciliśmy humoru i wspominaliśmy z uśmiechem minione wydarzenia.
Dziękujemy
naszej Pani wychowawczyni mgr Anecie Szupińskiej, za zorganizowanie wycieczki i
Pani mgr Kindze Gurgul za opiekę nad nami.
To była
wspaniała wyprawa, która na pewno w wielu z nas zaszczepiła miłość do wędrówek
górskich, a wspomnienia z niej będą inspirowały nas podczas naszego wakacyjnego
wypoczynku.
Monika
Lachowicz
Zobacz
zdjęcia w galerii
Rok szkolny 2008/09
Szkolna wycieczka na Ukrainę
W dniach 16-18 października 2008r. odbyła się w naszej szkole wycieczka na Ukrainę.
Zwiedzaliśmy wschodnie krańce dawnej Rzeczypospolitej.
W czwartek 16 X o godz. 1:00 pełni entuzjazmu wyjechaliśmy z tuchowskiego rynku. Podróż trwała 8 godzin.
Dotarliśmy do Lwowa, skąd po krótkim odpoczynku udaliśmy się do Oleska. Zwiedzanie rozpoczęło się od zamku Sobieskich, w którym urodził się król Jan III Sobieski.
Następnie wyruszyliśmy do Poczajowa, gdzie znajduje się jedno z najważniejszych sanktuariów prawosławnych na Ukrainie - Ławra Poczajowska.
Przed zwiedzaniem płeć piękna naszej wyprawy (zgodnie z tradycją) musiała ubrać spódnice i chustki na głowy.
Znajdują się tam dwie cerkwie: Trójcy Św. i Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny.
Po południu udaliśmy się do Krzemieńca. Najpierw zdobyliśmy Górę Bony, skąd mogliśmy podziwiać piękną panoramę miasta.
O godz. 18-stej ks. Piotr Sobczak odprawił mszę św. w Kościele św. Stanisława. Przed nabożeństwem złożyliśmy przywiezione z Polski dary dla tamtejszej parafii, m.in. przybory szkolne, katechizmy, różańce oraz żywność.
Po mszy św. udaliśmy się do muzeum - domu Słowackiego, gdzie urodził się Juliusz Słowacki. W muzeum w bardzo ciekawy sposób pokazane są poszczególne etapy życia polskiego poety.
Każdy pokój to inny rozdział z jego życia.
W końcu udaliśmy się do hotelu na zasłużony odpoczynek.
W piątek po sytym śniadaniu wyruszyliśmy do Lwowa. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wyjścia na kopiec Unii Lubelskiej i Wysoki Zamek.
Następnie zwiedziliśmy rynek z ratuszem, piękną Katedrę Łacińską z kaplica Boimów (zabytek klasy 0), gdzie nie ma miejsca, którego rzeźbiarz nie dotknąłby swoim dłutem.
Kolejnym miejscem zwiedzania była Katedra Ormiańska, w której większość napisów na obrazach i malowidłach ściennych jest w języku polskim.
Niezwykłym miejscem była Opera Lwowska, zauroczyło nas jej przepiękne wnętrze. Potem zwiedziliśmy Kościół Bernardynów i Katedrę Lwowską, gdzie odbyła się msza św.
Trzeci dzień rozpoczęliśmy mszą św. w Kościele św. Antoniego. Następnie udaliśmy na Cmentarz Łyczakowski oraz Cmentarz Obrońców Lwowa - Orląt.
Potem zwiedziliśmy Sobór Greckokatolicki Św. Jura, w którym byliśmy świadkami niezwykłych zaślubin młodej pary, przeprowadzonych w obrządku unickim.
Po krótkim odpoczynku udaliśmy się w drogę powrotną do Polski. W Tuchowie zameldowaliśmy się o godz. 22.
To była wspaniała wycieczka, która na długo utkwi w naszej pamięci.
Składamy serdeczne podziękowania organizatorom wycieczki: p. Annie Suchan i ks. Piotrowi Sobczakowi oraz sprawującym opiekę nad naszą niesforną gromadą p. L. Kubit, p. B. Zagórskiej, p. M. Tomasik
.
Zobacz
zdjęcia w galerii
Szkolna pielgrzymka do Grecji śladami św. Pawła Apostoła z okazji
zakończenia Roku św. Pawła: 20 - 27 czerwca 2009
Program:
1. DZIEŃ Zbiórka uczestników i wyjazd z kraju według rozkładu. Przejazd przez
Słowację, Węgry i Serbię i Macedonię do Grecji w okolice Doliny Tembi.
2. DZIEŃ Przejazd do TEMBI - zwiedzanie: kościół wykuty w skale z cudowną ikoną
św. Paraskwei oraz Źródło Pięknej Afrodyty. Przejazd do KALAMBAKII. Meteory -
bizantyjskie klasztory "zawieszone" na skalnych szczytach. Klasztory zostały
wybudowane w XIV w. przez mnichów poszukujących odosobnienia i miejsca dla
duchowego rozwoju. Są one prawdziwymi muzeami bizantyjskiej sztuki, z pięknymi
ikonami, starymi manuskryptami, jedynymi w swoim rodzaju mozaikami i freskami.
Meteory o jedne z najwspanialszych atrakcji turystycznych świata. Zwiedzanie 2-3
klasztorów. Przejazd do hotelu w ok. Kalambaki, kolacja i nocleg.
3 DZIEŃ Śniadanie w hotelu. Po śniadaniu przejazd do DELF. Wyrocznia Apollina w
Delfach zna była już ok. 1500 w p.n.e., została uświetniona Świątynią i Teatrem
Apolla raz licznymi posągami i budowlami. Wysokie skały wokół świątyni odbijają
echo wypowiedzianych słów. Zwiedzanie muzeum, gdzie zgromadzone posagi,
fragmenty świątyń z terenu archeologicznego - Delfy. Przejazd do hotelu w
miejscowości Loutraki , zakwaterowanie w hotelu, kolacja i nocleg.
4 DZIEŃ Śniadanie, przejazd do Koryntu - zwiedzanie wykopalisk i miejsc
związanych ze św.Pawłem, pobyt wypoczynkowy nad morzem od godz. 11do godz.
wieczornych, (hotel ok. 100m od morza) obiadokolacja i nocleg.
5 DZIEŃ Po śniadaniu przejazd na Peloponez. Zwiedzanie Argolidy: EPIDAVROS -
starożytne uzdrowisko, słynące do dziś ze starożytnego teatru stworzonego prze
Polikleta Młodszego w IV w.p.n.e. NAFPLIO - pierwsza stolica nowożytnej Grecji,
miasto uważane za najpiękniejszą osadę w Grecji, położone nad morzem. Można w
nim znaleźć wenecką twierdzę w porcie, miejskie mury obronne oraz fortecę która
góruje nad wszystkimi ze szczytów Palamidy; MYKENY - Brama Lwów (wejście na
Akropol), ruiny Pałacu, nekropolia z grobami szybowymi, pozostałości domów,
pomieszczeń magazynowych oraz cysterny na wodę. Przejazd na krótką sesję
zdjęciową nad Kanałem Korynckim. Przejazd w kierunku Aten. Przyjazd do hotelu w
ok. Aten, nocleg.
6 DZIEŃ Śniadanie. Zwiedzanie ATEN m.in. Akropol, Partenon, Agora, Łuk Hadriana,
przejazd przez Plac Sindagma, Ogrody Królewskie, Pałac Prezydencki, czas wolny.
Przejazd na przylądek Sunion - zwiedzanie świątyni i zachód słońca. Powrót do
hotelu, kolacja, nocleg.
7. DZIEŃ Po śniadaniu przejazd w kierunku Salonik. Po drodze: Termopile ze
słynnym pomnikiem Leonidasa i 300 spartan. . Po drodze przepiękne krajobrazy.
Przyjazd do SALONIK - zwiedzanie centrum historycznego, miejsc związanych z
pobytem Św.Pawła, panorama miasta z tarasu widokowego, wieczorny spacer po
mieście. Wyjazd z Salonik w kierunku Polski, przejazd przez terytorium
Macedonii, Serbii, Węgier i Słowacji.
8. DZIEŃ Powrót do Polski w godz. wieczornych.
Serdecznie dziękujemy ks. dr. Piotrowi Sobczakowi za zorganizowanie tej
wspaniałej pielgrzymki, w której uczestniczyli uczniowie, nauczyciele i
pracownicy naszego LO. Dziękujemy za cudowne jej zorganizowanie, dopięcie
wszystkiego na przysłowiowy "ostatni guzik", wspaniały program i atmosferę.
Żałujemy, że od przyszłego roku szkolnego Księdza już nie będzie w naszej
szkole...
Zobacz
zdjęcia w galerii
|