Drukuj

Croatia

MIĘDZYNARODOWA WYMIANA MŁODZIEŻOWA W CHORWACJI

Civil Ensign of Croatia.svg

 

 

PROGRAM WYMIANY

GALERIA ZDJĘĆ

FILM Z WYMIANY

 


 

W dniach 4-11 maja br. grupa uczniów LO im. M. Kopernika w Tuchowie udała się do Chorwacji na trzecią z kolei wymianę międzynarodową w ramach projektu Matematyczne szlaki Europy” programu Erasmus+.  W wymianie brali udział: Natalia Baran, Izabela Lipka, Izabela Cetera, Gabriela Wantuch i Albert Majcher pod opieką nauczycielek Małgorzaty Kowal i Anety Szupińskiej. Polska grupa projektowa spotkała się z młodzieżą i nauczycielami krajów partnerskich tj. Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Włoch i goszczącej nas Chorwacji, w uroczym małym Metkovic nad rzeką Neretvą.

Każdego dnia uczniowie pracowali w grupach międzynarodowych metodą projektową, wykonując zadania matematyczne w języku angielskim. Zagadnienia matematyczne dotyczyły obiektów historycznych obecnych w zwiedzanych przez nich miastach Chorwacji takich jak Dubrownik, Korcula, Ston i Vid. Uczestnicy projektu mieli świetną okazję aby poszerzyć swoja wiedzę odkrywając piękno matematyki widoczne w architekturze średniowiecznych budowli i rzymskich pozostałości.

Zwiedzanie Dubrownika rozpoczęliśmy od wizyty w budynku Rady Miasta. Dubrownik zwany„ perłą Adriatyku” to przepiękne miasto, którego zabytków wprost nie sposób zliczyć. Potężne mury obronne, średniowieczne porty, czerwone dachy budynków, klimatyczne wąskie uliczki.. to miasto zachwyciło nas architekturą! Dubrownik, a także Arboretum w Trsteno to wspaniała atrakcja dla miłośników „ Gry o tron” - mieliśmy okazję znaleźć się w miejscach gdzie kręcono ten serial.

Na wyspę Korcula, kolejną dalmacką perełkę, popłynęliśmy promem z Orebic. Tam zwiedziliśmy urokliwe miasteczko Korcula, w którym urodził się i mieszkał sam Marco Polo. W drodze powrotnej zajrzeliśmy do małego miasteczka Ston, gdzie znajdują się najdłuższe mury obronne w Europie a także słynna warzelnia soli.

9 maja - Dzień Europy uczciliśmy recytacja wierszy o Europie, w rodzimych językach. Zwiedziliśmy również Muzeum Archeologiczne Narona w Vid, które zostało założone w miejscu odkrycia pozostałości świątyni rzymskiej. Kolejną atrakcją było Safari- spływ rzeką Neretwą, typową łodzią neretwiańską. Płynęlismy rzeką przy akompaniamencie chorwackich pieśni w wykonaniu towarzyszących nam wesołych piratów. Spływ zakończył się biesiadą ze wspólnym śpiewem i tańcem całej międzynarodowej grupy projektowej .

W ostatni dzień wymiany wybraliśmy się na wycieczkę do Splitu. Split nazwany został chorwackim Rzymem ponieważ starówka miasta powstała na ruinach Pałacu Dioklecjana- rzymskiego cesarza. Zwiedziliśmy Katedrę Św. Dujama, kryptę a następnie wędrowaliśmy po klimatycznych uliczkach i zaułkach Pałacu, cieszac się ostatnim dniem spędzonym w słonecznej Chorwacji.

Wymiany międzynarodowe to zawsze wspaniała okazja aby poznać obce kultury i obyczaje, nawiązać nowe przyjaźnie, poszerzyć swoja wiedzę i umiejętności. Ten projekt dał nam również możliwość przeżycia niezwykłej przygody- przygody z matematykąJ

 

Aneta Szupińska

 


 

Natalia Baran, uczennica klasy 2a

Na wstępie pozwolę sobie po prostu przyznać, że jestem zadowolona. Ba, ośmielę się i dodać, że nawet bardzo zadowolona i usatysfakcjonowana. Szczerze powiedziawszy, aż do ostatniej chwili spędzonej przez naszą grupę na lotnisku nie opuszczały mnie wątpliwości co do podjętej przeze mnie decyzji o przystąpieniu do projektu Erasmus+ i wzięciu udziału w wymianie uczniowskiej. Obawiałam się m.in. przyjęcia u zagranicznej rodziny, stawianych nam wymagań, ewentualnego poczucia wyobcowania i, ogólnie rzecz biorąc, po prostu niezadowolenia lub rozczarowania, jakiego mogłabym uświadczyć w trakcie przedsięwzięcia. Na szczęście, jakoś udało mi się przezwyciężyć swoje wahania i – dotarliśmy do Chorwacji.

A tam – zaczęło się. Począwszy od pierwszego dnia spędzonego pod opieką rodzin, podczas którego otrzymałam okazję, by bliżej przyjrzeć się oszałamiająco… jakiej? Pięknej? Innej. Zdecydowanie innej okolicy, wypełnionej dziko prezentującymi się wzgórzami i ciekawą, bardziej śródziemnomorską roślinnością, aż do momentu wyjazdu z Metković, w którym przebywaliśmy, doświadczałam ludzkiej życzliwości, nowych, niespotykanych dotąd sytuacji, zwiedziłam miejsca o wyjątkowym pięknie i – zwyczajnie – ekscytowałam się tym wszystkim wokół jak małe dziecko, szczęśliwe, gdy dzieje się w jego otoczeniu coś ciekawego. Bo tak w zasadzie rzeczywiście było. Kto by przecież wcześniej pomyślał, że Chorwaci będą w stanie zorganizować nam wycieczki do tak słynnych miejscowości, jak Dubrovnik czy wyspa Korčula, że wykonywanie zadań matematycznych przyjmie formę praktycznych, naprawdę ciekawych zajęć terenowych we wspomnianych wcześniej miejscach, że weźmiemy udział w szczerze radosnym, choć pewnie słowo to brzmi dość sztucznie, to jednak prawidłowo oddaje panującą wówczas atmosferę, pirackim rejsie po Neretwie, że będziemy mieć okazję bawić się, tańczyć, śpiewać, korzystać z naszej młodzieńczej energii w towarzystwie zintegrowanej międzynarodowej grupy i że, co również ważne, sielankowy czas wolny pozwoli nam odpocząć, porozmawiać i przy tym sprawdzić się pod względem komunikatywności w „z życia wziętym” języku angielskim?

Mogłabym wciąż wymieniać, i wymieniać, gdyż atrakcji miało miejsce wiele, a każda z nich była fascynująca, jak i wyjątkowa. Ja jednak chcę jeszcze wspomnieć, tak w ramach ładnego zakończenia, że nie licząc mocno angażujących wydarzeń, także spotkani w trakcie tego tygodniowego pobytu ludzie są bezsprzecznie warci zapamiętania. Ktoś mógłby przypuścić, że „przecież trzeba coś takiego napisać, żeby promować projekt, żeby nikomu nie zrobić przykrości” itp. Ale nie! Wierzcie lub nie, interpretacja dowolna dozwolona, ale to był naprawdę udany wyjazd, praktycznie pod każdym względem. I przede wszystkim – naprawdę ,,udana” decyzja. Przypuszczam, że bardzo żałowałabym, gdybym nie podjęła wyzwania i nie zaangażowała się. Podam jeszcze jako „bonusik” typowe, pewnie trochę błahe, ale faktyczne stwierdzenie, taki cytat: ,,Pobyt w Metković zapamiętam na długie lata.”

 


 

Izabela Cetera, uczennica klasy 2a

Mam na imię Iza i chodzę do drugiej klasy LO w Tuchowie. Dzięki udziałowi naszej szkoły w projekcie Erasmus+, w ostatnim miesiącu miałam szansę odwiedzić Chorwację i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że było to wspaniałe doświadczenie. W projekcie bierze udział 6 szkół: z Polski, Hiszpanii, Portugalii, Włoch, Chorwacji oraz Wielkiej Brytanii. Wyjazd ten był świetną okazją do nawiązania nowych znajomości, poznania obcych kultur, a także podszkolenia języka angielskiego. Wraz z koleżanką mieszkałyśmy u chorwackiej, bardzo sympatycznej rodziny. Jednak większość czasu spędzałyśmy poza domem. Cały tydzień był bardzo dobrze zorganizowany. Ponieważ jest to projekt językowo-matematyczny, codziennie rozwiązywaliśmy w grupach ciekawe zadania matematyczne, zarówno w szkole, jak i w terenie. Nie zabrakło też zajęć z nauki tańca oraz quizów geograficznych. Mieliśmy również możliwość zobaczenia pięknych miast, takich jak: Dubrovnik, Korcula czy Split. Odwiedziliśmy różne muzea, zabytkowe budowle, a także miejsca, w których kręcono popularny na całym świecie serial pt. „Gra o tron”. Była to również znakomita lekcja historii. Przewodnicy opowiadali nam różne ciekawostki o zwiedzanych przez nas miejscach. Wszyscy byli dla siebie bardzo mili. Mimo, że pochodzimy z innych krajów, naprawdę wspaniale się dogadywaliśmy. Pod koniec pobytu, wszyscy spotkaliśmy się na plaży, gdzie wspólnie tańczyliśmy i śpiewaliśmy. Jestem przekonana, że dzięki projektowi nawiązało się wiele długotrwałych przyjaźni. Mówiąc o Chorwacji, nie mogę pominąć niesamowitych widoków, otaczających nas z każdej strony. Metkovic nie ma dostępu do morza, jednak płynie przez niego rzeka, o równie czystej wodzie, nad którą rozciągają się piękne góry. Cały tydzień minął mi tak szybko jak jeden dzień. Dużą zaletą była podróż samolotem, dzięki której dojazd z Polski na Chorwację trwał niecałe dwie godziny. Już nie mogę się doczekać kiedy to nasi znajomi z Erasmusa odwiedzą nas w Polsce. Mam nadzieję, że będą zadowoleni z wyjazdu, tak bardzo jak ja.

 

 


 

Albert Majcher, uczeń klasy 2a

Mam na imię Albert i chodzę do klasy drugiej LO w Tuchowie. Na początku roku szkolnego udało mi się zakwalifikować do projektu Erasmus+ z czym wiąże się wymiana, w której mogłem wziąć udział w tym miesiącu. W wymianie bierze udział sześć szkół z różnych krajów europejskich. Jest to Polska, Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania, Włochy oraz Chorwacja, którą wybrałem jako kraj, do którego chciałbym pojechać. Jest to piękny kraj, w którym przebywałem od piątego do dwunastego maja. Przez cały tydzień mieszkałem u wspaniałej i sympatycznej chorwackiej rodziny. Podczas pobytu w Metkowić poznałem dużo nowych znajomych, z różnych zakątków Europy. Każdy z nas na początku trochę był zdenerwowany, ale już po pierwszym dniu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, co pozwoliło poznać kulturę i zwyczaje innych krajów. Okazało się, że nikt nie różni się od siebie aż tak bardzo, każdy z nas lubił się śmiać, śpiewać te same piosenki, tańczyć i poznawać innych ludzi. Cały tydzień był zaplanowany tak, aby nikt się nie nudził. Mieliśmy możliwość zobaczenia wspaniałych miast, takich jak: Split, Dubrownik czy Korcula, w których rozwiązywaliśmy zadania matematyczne związane z miejscem, w którym się znajdujemy. Poznaliśmy również bogatą kulturę, historię, architekturę oraz kuchnię Chorwacji. Zwiedzaliśmy muzea, różne zabytki i miejsca związane z serialem „Gra o tron”. Dzięki temu, że każdy podczas wymiany znał język angielski bez żadnych problemów mogliśmy się za sobą integrować. Strach i przerażenie z powodu przebywania w obcym miejscu szybko minęły. Ten tydzień minął w mgnieniu oka. Dopiero wsiadaliśmy do samolotu w Krakowie a już musieliśmy się przygotowywać do drogi powrotnej. Po wymianie pozostały nowe przyjaźnie, zdjęcia i oczywiście niezapomniane wspomnienia. Nie mogę się już doczekać kwietnia 2020, kiedy to właśnie do nas przyjadą znajomi z Erasmusa. Mam nadzieję, że będzie im się podobało w Polsce tak samo jak mi w Chorwacji.

 


 

Gabriela Wantuch, uczennica klasy 2b

Nazywam się Gabriela Wantuch. Jestem uczennicą klasy 2b Licem Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Tuchowie. Na początku tego miesiąca przeżyłam niesamowitą i niezapomnianą przygodę – wymianę do Chorwacji z projektu Erasmus +. Gdy tylko w mojej szkole ogłoszono tenże projekt, bez zawahania wyraziłam swoją chęć udziału. W wymianie bierze udział sześć szkół z różnych krajów, jest to oczywiście - Polska, Chorwacja, Hiszpania, Portugalia, Włochy oraz Wielka Brytania. Spośród tych wszystkich miejsc wybrałam Chorwację, jest to miejsce do którego zawsze marzyłam pojechać. Pobyt w Metkowić trwał od 5 do 12 maja i z pewnością był to najlepszy tydzień w moim życiu. Muszę przyznać, że początek był dla mnie bardzo stresujący: pierwszy lot samolotem, mieszkanie przez tydzień u całkowicie obcych mi osób i wiele, wiele innych. Jak się okazało, było to zupełnie niepotrzebne. Rodzina, u której mieszkałam była bardzo sympatyczna, a lot samolotem to coś nie do opisania. Dzięki tej wymianie nawiązałam wiele nowych przyjaźni, zwiedziłam mnóstwo pięknych miejsc, takich jak: Dubrownik, Split czy Korcula a także muzea i zabytki oraz miejsce, w którym kręcono ,,Grę o Tron”. Poznałam bogatą kulturę, historię i kuchnię chorwacką. Rozwiązywaliśmy również wiele zadań matematycznych co dla mnie było najlepszą formą integracji. Niestety, czas w Metkowić biegł nieubłagalnie i nim się obejrzałam już musiałam wracać do Polski z łzami w oczach. Po wymianie zostały już tylko niezapomniane wspomnienia, wspólne fotografie, a co najważniejsze, nowe przyjaźnie. Nie mogę się już doczekać, kiedy w przyszłym roku to ja będę gościć koleżankę z Erasmusa. Mam nadzieję, że osoba ta będzie się bawić równie dobrze jak ja w Chorwacji.

 

 


 

Izabela Lipka,uczennica klasy 2b

Pobyt w Chorwacji był niezwykłym przeżyciem. Spotkałam wielu ludzi z różnych krajów, z Chorwacji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Wielkiej Brytanii. Miejsce, w którym byłam, Metkovic oczarowało mnie swoim wyglądem i klimatem. Rodzina, u której przebywałam przez 5 dni, była niezwykle cudowna. Marie, 2 lata młodsza ode mnie, była jak moja młodsza siostra, a jej rodzice byli bardzo pomocni i opiekuńczy. Najbardziej podobały mi się wycieczki do Dubrownika, Splitu, w których byłam już 3 razy i Korcula. Drugą rzeczą, która naprawdę mi się podobała, była integracja wieczorami z uczestnikami Erasmusa w barze, gdzie wszyscy siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Ostatni dzień był bardzo wzruszający, ponieważ był to ostatni dzień naszej wymiany. To był niesamowity moment w moim życiu, nie zapomnę tych miłych chwil.